Kulisy nadzoru nad SKOK-ami

Przygotowana przez posłów Platformy Obywatelskiej, w wielu przypadkach będących jednocześnie pracownikami konkurencyjnych wobec kas banków, nowa ustawa o SKOK poddała spółdzielcze kasy nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego.

Zdaniem wielu przedstawicieli mediów, kierowana przez Andrzeja Jakubiaka KNF od początku wykazuje wielką niechęć wobec sektora SKOK. Czy to właśnie przyświecało takim posłom PO, jak Sławomir Neumann, Łukasz Szulc czy Krystyna Skowrońska, którzy reprezentując sektor bankowy, tworzyli przepisy dla SKOK-ów?

Zdaniem dziennikarzy, rażącym przykładem tego, jak KNF paraliżuje normalną działalność SKOK-ów jest nałożony przez Komisję zakaz reklamy depozytów. Depozyty (lokaty złożone przez członków) to jedyne źródło udzielania pożyczek i kredytów przez SKOK-i. Czym mniej depozytów (w dzisiejszej rzeczywistości trudno budować odpowiednią bazę depozytową bez reklamy), tym mniej można udzielić pożyczek. Skutkuje to obniżeniem wyników finansowych kas. KNF z jednej strony zakazuje więc reklamowania depozytów, a z drugiej publicznie utyskuje na „słabe” wyniki SKOK-ów. Trudno doszukać się tu logiki, łatwo za to – złej woli.

Dokumentację finansową niektórych SKOK-ów badała niedawno – na zlecenie KNF - firma Deloitte Polska. Wnioski z tych audytów trafiły do KNF, która na ich podstawie może podejmować teraz restrykcyjne działania wobec Kas (łącznie z wprowadzeniem zarządów komisarycznych). Sposób przeprowadzenia audytów oraz zlecenia ich przez KNF firmie Deloitte budzi bardzo poważne wątpliwości opinii publicznej.

Audytorzy Deloitte badając w różnych kasach identyczne zdarzenia gospodarcze wydawali o nich odmienne opinie. Niejasny jest też sposób wyłonienia przez KNF firmy Deloitte do przeprowadzenia audytów w SKOK. Jedna z kas zwróciła się do KNF z prośbą o przedstawienie dokumentów umowy pomiędzy KNF a Deloitte. Nie otrzymała ich, złożyła więc sprawę do sądu.

Co kuriozalne, w jednej z kas data rozpoczęcia badania Deloitte jest wcześniejsza od daty podpisania umowy między KNF a firmą audytorską.

Medialną uwagę przykuwa też fakt, że pracownik Deloitte odpowiedzialny za audyty w SKOK natychmiast po ich zakończeniu odszedł z tej firmy i rozpoczął pracę w banku komercyjnym, który już dokonał przejęcia jednej z kas i jest zainteresowany przejmowaniem kolejnych. Budzi to ogromne zastrzeżenia natury etycznej i rodzi pytania o konflikt interesów.

Jeśli mimo tych bardzo poważnych niejasności KNF w oparciu o raporty Deloitte podejmie działania nadzorcze wobec SKOK będzie to oznaczało, że możemy mieć do czynienia z dalszym ciągiem realizowania planu zniszczenia sektora.  Sprawę audytów trzeba natychmiast wyjaśnić, powinna to zrobić KNF oraz, jeśli zajdzie taka potrzeba, inne organy państwa. 

Pobierz